rp1ceh6dqi8l3ehbyv3sbu6287r4a8

Z wizytą u Królowej

Aktualizacja: 29 lip 2018



Od kilku dni trwają wakacje, dla niektórych to najdłuższe wakacje w życiu, dla niektórych czas na relaks po zdanej sesji, można wykorzystać ten czas na zwiedzeniu świata. Dzisiaj zabiorę was do Wielkiej Brytanii


Naszą podróż zaczynamy, od stolicy tego kraju czyli Londynie, gdzie spędzimy 4 dni. Po przyjeździe do największego miasta Europy warto zobaczyć Buckingham Palace, a także warto obejrzeć zmianę warty gwardii królewskiej. Ciekawostką jest to, że można na dwa sposoby rozpoznać, czy królowa jest w zamku. Pierwsza metoda jest związana z flagą – jeśli wisi sztandar królewski lub flaga brytyjska, to królowa jest w zamku, jeśli wisi flaga angielska, to głowy państwa nie ma w domu. Drugi sposób, łatwiejszy do zapamiętania, wiąże się z ubiorem gwardzisty. Jeśli w jakimkolwiek zamku jest czerwony, to znaczy, że królowa jest na pokojach, jeśli szary – że nie ma jej na terenie zamku. Kolor łatwiej zobaczyć, niż flagę. Strażnicy królewscy stoją przy każdym królewskim budynku i można do nich podejść. Polecam także przejść się parkiem Świętego Jakuba pod Parlament Brytyjski i zobaczyć słynną wieżę zegarową Big Ben oraz zrobić sobie obowiązkową fotkę. Jedną z ciekawszych wiadomości, których nie ogóle jest przepis z około 1450 roku, wg którego na terenie Brytyjskiego Parlamentu nikomu nie wolno umrzeć, a jeżeli, nie daj boże, tak się stanie, to na akcie zgonu w rubryce dotyczącej miejsca jest wpisywany najbliższy szpital. Ten przepis kiedyś został uchwalony przez króla, ale dlaczego tego nie wiadomo. Wydaje mi się, że jeszcze nikt tam nie umarł, a jak umarł to się nie dowiemy..


Po wykonaniu zdjęcia z wieżą zegarową brytyjskiego Parlamentu polecam udać się pod Westminster Abbey, aby zobaczyć jeden z najpiękniejszych londyńskich kościołów. Ten kościół wyróżnia go podobieństwo do paryskiej katedry Noterdame i to, że w nim odbywają się uroczystości królewskie. Potem warto przejść się Mostem Westminsterskim i skusić się na przejażdżkę najbardziej popularnym diabelskim młynem na świecie, London Eye, dzięki któremu możecie podziwiać panoramę brytyjskiej stolicy.


Jeśli zamierzacie podróżować londyńską taksówką, to pamiętajcie, aby nigdy nie siadać z przodu, ponieważ na przednim siedzeniu powinien znajdować się stożek siana, który należał się koniowi po skończonej podróży. Jest to przykład kolejnego absurdu z brytyjskiego prawa. Ten, jak i inne przepisy ze średniowiecza i czasów nowożytnych, nie zostały usunięte z biegiem lat. . Czy taksówkarze nadal go przestrzegają…? Przekonajcie się sami!

Po przejażdżce taksówką proponuję wybrać się do Muzeum Figur Woskowych Madame Tussauds, gdzie można zobaczyć woskowe figury sławnych ludzi – w tym dwóch Polaków (Lecha Wałęsy i Jana Pawła II) W tym muzeum, każdy zwiedzający może obejrzeć film krótkometrażowy w kinie 4D. Muzeum jest położone na 5 piętrach i jest podział na różnego typu sale tematyczne. Wychodząc z muzeum w sklepie z pamiątkami, można kupić niewielką plastikową figurkę osoby, który odlew woskowy jest w muzeum.


Pod koniec dnia warto odwiedzić chińską dzielnicę SOHO, która po zmroku jest jeszcze piękniejsza niż za dnia, i graniczącą z nią Oxford Street, przy której znajduje się słynny Primemarket. Primemarkt jest to najpopularniejszy na wyspach sklep z odzieżą, w tym sklepie ceny często nie przekraczają 50 funtów Będąc w centrum, należy zrobić sobie zdjęcie w tradycyjnej londyńskiej budce telefonicznej – bez tego wyjazd do Londynu nie ma sensu.

Drugi dzień proponuję zacząć od odwiedzenia Muzeum Brytyjskiego, w którym można zobaczyć jedną z kryształowych ludzkich czaszek, oraz bardzo dobrze zachowane mumie. Po zakończeniu zwiedzania tego miejsca zapraszam do Muzeum Historii Naturalnej, gdzie można podziwiać szkielety dinozaurów czy wiele innych ciekawych eksponatów. Dzień proponuję zakończyć na Leicester Square, przy której mieści się sklep M&M’s World,w którym można zakupić gadżety z M&M’s i same M&M’sy, których nie ma w Polsce lub obejrzeć europejską premierę jakiegoś filmu w Leicester Theatre. Jest to kino w którym odbywają się tylko i wyłącznie europejskie premiery wszystkich filmów.


Ostatniego dnia pobytu w Londynie warto przejść się brzegiem Tamizy, od Tower Brigde do teatru The Globe, a po drodze wejść do Muzeum Tower of London. Zwiedzając twierdzę, na pewno zobaczycie na dziedzińcu czarne kruki, które według legendy chronią królestwo. Jeśli będzie ich mniej niż siedem, to na Koronę spadnie wiele nieszczęść. Dla bezpieczeństwa imperium ptaków jest więcej. Co więcej każdy ptak ma podcięte skrzydła, żeby nie odleciał. Ostatnim punktem wycieczki powinna być dzielnica Greenwich, gdzie przebiega południk zero i tu także należy sobie zrobić zdjęcie (w końcu nie zawsze stoi się jedną nogą na półkuli zachodniej, a drugą na wschodniej…). W Greenwich przy jednej ze stacji kolejki sterowanej komputerowo znajduje się bar, który wśród Polaków może wzbudzić wiele kontrowersji, nazywa się bowiem Smollensky’s, skąd ta nazwa się wzięła? Nie mam zielonego pojęcia, szukając informacji na temat tego baru, nic nie znalazłem.


Rozpoczynając 4 dzień udajemy się w kierunku Dworca King Cross i udajemy się pociągiem do oddalonego od 40 kilometrów Windsoru, ulubionego zamku Królowej Elżbiety, która spędziła tam II wojnę światową, dopiero pod koniec wojny w na początku 1945 udało się przekonać jej ojca, aby wstąpiła do armii, co też uczyniła. Podróż pociągiem potrwa około godziny, przez ten czas możemy podziwiać malownicze tereny hrabstwa Berkshire. Po przyjeździe do Windsoru udajemy się w kierunku Akademi Eton, na jej terenie znajduje się polecane przez przewodników Muzeum Historii Naturalnej. Można także zmierzyć swoich sił w golfie na polach golfowych tutejszej akademii. W tutejszej akademii uważanej za jedną z najlepszych szkół na świecie, to tutaj studiował b. Premier Wielkiej Brytanii David Cameroon, następca brytyjskiego tronu książę Karol, jego synowie, mówi się o tym, iż synowie księcia Wiliama mają się tam uczyć. Edukacja w tej prestiżowej szkole, kosztuje majątek. Czesne wynosi około 30 000 £ rocznie, nie są w niej zawarte zajęcia dodatkowe, które są obowiązkowe. Jest to szkoła dla wybrańców. Po partii golfa udajemy się spacerem do zamku w Windsorze. Jest to największy zamek na świecie, który aktualnie jest zamieszkany. Głowa Państw Wspólnoty w tutejszym zamku przebywa bardzo często i przebywała w nim najczęściej.W swoich wnętrzach mieści cenne zbiory malarstwa, rysunku i wyrobów rzemiosła artystycznego. W 1992 część zamku niemal doszczętnie spłonęła. Dla zebrania funduszy potrzebnych do prac budowlanych udostępniono do zwiedzania część pałacu Buckingham. Po odbudowie zamek ponownie otwarto dla zwiedzających w 1997 roku. Ciekawostką jest, że podczas wojny domowej w latach 1642-49 w zamku przetrzymywano setki więźniów wojennych. Został on zdobyty w 1642 i przekształcony w kwaterę główną sił parlamentarnych aż do końca wojny. Najprawdopodobniej zwykli żołnierze więzieni byli w lochach Curfew Tower. Znaczącą część jeńców stanowili oficerowie wysokiej rangi wojska monarchii lub członkowie lojalnej szlachty, którzy byli rozmieszczani w różnych basztach oraz pomieszczeniach zamku, a większość z nich spędziła tam miesiące lub lata, podczas których niektórzy z nich umieszczali na murach swoje nazwiska i herby. Niektóre z nich zachowały się w pokoju znajdującym się nad bramą błędnie zwaną Normandzką. Najznamienitszym więźniem na zamku w Windsorze był król Karol I, przetrzymywany na zamku przez kilka dni w 1647 oraz w styczniu roku następnego a następnie zamordowany w Londynie. Po egzekucji ciało króla znalazło się w Windsorze i pogrzebane zostało bez żadnych ceremonii w kaplicy świętego Jerzego, w krypcie Henryka VIII i królowej Jane Seymour. Warto również w zamku odwiedzić kaplicę św. Jerzego, gdzie przedkilkoma miesiącami miał miejsce ślub Księcia Harrego i Rachel Meghan Merkle, jest to dość urokliwe miejsce. Również polecam zwiedzić ogrody królewskie, które są dość czarujące. Po zakończonej wizycie na zamku można pozwiedzać piękne okoliczne uliczki.


Kiedy jest się na wyspach, nie można opuścić podróży londyńskim metrem czy piętrowym autobusem. Ponadto, podczas wycieczki polecam jadać tradycyjne angielskie posiłki i mieć jak największą styczność z kulturą brytyjską, np. tradycyjne brytyjskie śniadanie (fasolkę, tosty z serem). Po powrocie koniecznie podzielić się z nami swoimi wrażeniami, ponieważ jesteśmy ciekawi, jak spędziliście czas u krainie Elżbietańskiej.


119 wyświetlenia
  • Facebook - Biały Krąg
  • Instagram - Biały Krąg
  • YouTube - Biały Krąg

Każda złotówka się liczy, jeśli chcesz pomóc zrób przelew na numer konta podany poniżej tytułując go "Darowizna".
Dziękujemy <3

Numer konta: 23 1750 0012 0000 0000 3845 7958

STOWARZYSZENIE STUDIA NA HORYZONCIE

KRS: 0000696945

NIP: 7010718547​
REGON: 368393738


kontakt@studianahoryzoncie.pl

ul. Marszałkowska 58
00-545 Warszawa

2016-2019 Studia na Horyzoncie made with <3