rp1ceh6dqi8l3ehbyv3sbu6287r4a8 Uniwersytet Minerva - studia dookoła świata

Uniwersytet Minerva - studia dookoła świata

Wielu kuszą zagraniczne studia - Wielka Brytania, Stany Zjednoczone, Niemcy… A gdyby tak uczyć się w 7 największych miastach porozrzucanych po kilku kontynentach?



Patrycja Wierzchałek – studentka Minerva Schools at KGI po semestrach spędzonych w San Francisco, Seulu i Hajdarabadzie przygotowuje się na te kolejne w Berlinie, Buenos Aires, Tajpej i Londynie. Minerva to uniwersytet oferujący globalną edukację w dosłownym tej frazy znaczeniu. Jak to jest studiować na Minervie? Czy warto obrać niestandardową ścieżkę edukacji? Dla kogo został stworzony ten program?

Monika: Gdzie usłyszałaś o Minervie? W Polsce to uniwersytet niemalże nieznany...

Patrycja: O Minervie dowiedziałam się z reklamy promocyjnej Facebooka. Napisali „Studiuj w 7 miastach na świecie, online.” Pomyślałam: „Wow, co to za szalony pomysł?!” Weszłam na ich stronę internetową z wielkim podekscytowaniem. Minerva to uniwersytet, który nie ma budynku szkoły. Jest nowoczesny i przygotowuje do wyzwań, które stawia współczesny świat. Każdy semestr spędzasz w innym kraju, w ogromnym mieście z bogatą kulturą. Czytając to wszystko, serce mi biło chyba 180 na minutę.


I od razu zdecydowałaś się aplikować?

Patrycja: W przeciwieństwie do tradycyjnych uniwersytetów, proces aplikacji na Minervę jest bardzo ekscytujący a co najlepsze - nic nie kosztuje! Na napisanie eseju masz tylko 15 minut. Wykazujesz się swoją kreatywnością. Odpowiadasz na pytania przez video chat. Ja odpowiadałam, siedząc sobie rozczochrana w bluzie w pokoju. Nie starałam się, bo byłam pewna, że się nie dostanę. I się dostałam.


Jako jedna z 2% aplikujących. Wciąż nie mogę wyjść z podziwu. Nie bałaś się jechać?

Patrycja: Jak dostałam list aplikacyjny, prawie się rozpłakałam z przerażenia. Wiedziałam, że będę musiała podjąć najtrudniejszą decyzję w moim dotychczasowym życiu. Jak ja to powiem rodzicom? Czy stać ich na to? Czy chcę ponownie wyjechać z Polski, opuścić dom? Jak ja sobie poradzę… Decydowałam przez całe lato, kilka razy prawie się poddałam. Pomogły mi nowo poznana koleżanka i moja siostra. Jedna powiedziała: „Spróbuj. You will regret what you didn’t do”. A moja siostra „Pati, zawsze przecież możesz wrócić do domu”. Przypomniała mi, że nie wyjeżdżam na całe życie, a Polska niezmiennie będzie stała dla mnie otworem.


Też tak uważam. Co można studiować na takiej uczelni? Co Ty studiujesz?

Patrycja: Właśnie ukończyłam drugi rok Minervy, mój major[1] to Social Sciences, a minor to Business. Na pierwszym roku wszyscy uczą się tych samych przedmiotów tj. Social Sciences, Computer Sciences, Natural Sciences, Arts & Humanities. Jest to duży plus, bo nie musisz się martwić wybieraniem kierunku zaraz po ukończeniu liceum. Minerva daje Ci możliwość spróbowania wszystkiego po trochu, a jednocześnie uczy Cię uniwersalnych umiejętności. Dopiero na drugim roku wybierasz interesujące Cię kursy, electives (fakultety) i decydujesz o swoim kierunku.

Gdzie odbywa się nauka na pierwszym roku?

Patrycja: Pierwszy rok spędziłam w San Francisco. W Stanach byłam już wcześniej - rok na wymianie FLEX (polecam! - więc trochę wiedziałam, na czym polega Ameryka. Już po kilku tygodniach czułam się jak u siebie, wiedząc, gdzie jest najlepsza kawa, najtańszy sklep i darmowa rozrywka.

To niczym powrót do domu - znów Stany. Jak wygląda Twój dzień podczas roku akademickiego?

Patrycja: Prawie każdy student ma inny rozkład zajęć. Przyzwyczajenie się do nowych miejsc trochę zajmuje i trudno o codzienną rutynę. Podczas tygodnia, od poniedziałku do czwartku, skupiam się na nauce, przeważnie zostaję w domu czy zabieram laptopa do kawiarni albo biblioteki. W weekend, od piątku do niedzieli, staram się zwiedzać, chodzić na spotkania kółek i klubów i też pisać assignmenty - prace, które zastępują na Minervie testy i są wysoko oceniane.


Co wyróżnia studentów Minervy?

Patrycja: Minervans” to niesamowicie otwarci i ciekawi ludzie. To studenci z wysokimi osiągnięciami, akademickimi i pozaszkolnymi. Jeden z moich kolegów jest najbardziej utalentowaną artystycznie osobą, jaką znam - świetny tancerz, aktor, pisarz, fotograf. Opublikował kilka książek, ma swoją stronę internetową. Jego pasją są filmy - jest bardzo kreatywnym i uzdolnionym reżyserem i edytorem. Inny kolega kupił drukarkę 3D, stworzył nowoczesną kamerę zabezpieczającą i obecnie nią handluje. Na moim roku są też osoby, które mają swoje firmy bądź pracują dla start-upów czy dużych biznesów. Inni są pisarzami, aktywistami, naukowcami, malarzami. Mówić o talentach na Minervie można bez końca! Każdy jest wyjątkowy, inny, ale to nie oznacza lepszy czy gorszy - wyścig szczurów nie ma miejsca. Pochodzenie również nie odgrywa kluczowej roli - na moim roczniku studiują osoby z ponad 50 różnych krajów. Mimo że mamy inne pasje, zainteresowania i pochodzenie, świetnie się dogadujemy i nawiązujemy prawdziwe przyjaźnie.


To już nie dziwne, że według statystyk łatwiej jest dostać się na Harvard niż na Minervę.

Patrycja: Aplikuje bardzo dużo osób, a miejsc jest mało. Stąd bierze się te statystyczne 2% przyjęć. Ale niech ta figura nie zniechęca nikogo, kto chciałby aplikować i marzy, by się dostać! Jeśli jesteś w pełni przygotowany na Minervową przygodę, znajdzie się dla Ciebie miejsce.

To wszystko brzmi jak w bajce. Zwiedzasz świat, otaczasz się jego najciekawszymi mieszkańcami i studiujesz. Jak wygląda druga strona medalu?

Patrycja: Jak każda szkoła, Minerva również ma swoje wady. Inne uniwersytety, które funkcjonują od kilkudziesięciu czy kilkunastu lat mają dobrze przetestowany program nauczania. Na Minervie jest on nowy. Celem jest przygotowanie nas na wyzwania współczesnego świata, ale czasami są niedociągnięcia, na które narzekają studenci. Pod kątem globalnej rotacji, przeprowadzanie się co kilka miesięcy może być po prostu męczące. Zdarza się, że dopiero co nawiązałaś przyjaźń, czy znalazłaś fajną NGO do współpracy, a już trzeba się przenieść do totalnie innej rzeczywistości. Przeprowadzki i nauka zabierają dużo czasu. Niekiedy jest wrażenie, że zostaje mało chwil dla siebie, szczególnie na zwykły odpoczynek.

Amerykańskie uniwersytety słyną z wysokiego poziomu, indywidualnego podejścia do ucznia i astronomicznych kosztów. Jak finansowo przedstawia się studiowanie na Minervie? Czy to marzenie do spełnienia dla każdego?

Patrycja: Po otrzymaniu informacji o przyjęciu, starasz się o pomoc finansową. Jest to dość długi proces, trzeba zebrać wiele dokumentów. Następnie Minerva wysyła pakiet, który są w stanie Ci zaproponować. Składa się on ze stypendium, pożyczki bankowej i pracy (tzw. work-study).

Stypendium jest „prezentem”, którego nie musisz oddawać, za to odsetki od pożyczki zaczynasz spłacać już po kilku miesiącach. Po ukończeniu studiów niestety jesteś w długu. Nie jest on katastrofalnie duży, ale trzeba być nastawionym na wyższe zarobki, by go spłacić. Pieniądze z work-study zapewniają przyzwoite utrzymanie w każdym z 7 miast. Pomoc finansowa pokrywa większość kosztów, a wszelkie niedobory muszą pokryć rodzice. Na szczęście dla wielu osób jest to na tyle niski wydatek, że stać ich na tę szkołę.

Minerva przyjmuje uczniów z całego świata na podstawie własnych egzaminów wstępnych. Jeśli maturalne wyniki nie odgrywają ważnej roli, na czym powinien skupić się aplikant, by zwiększyć swoje szanse?

Patrycja: Tak jak wspomniałam wcześniej, aplikacja na Minervę jest wręcz przyjemna i nic nie kosztuje. Te „własne egzaminy wstępne” to w rzeczywistości kilka zadań, które testują twoją logikę, matematykę, umiejętności pisania, wypowiadania się i też kreatywność czy nawet empatię. Ponadto informujesz Minervę o swoich ocenach (i wynikach egzaminów w przypadku IB), a także osiągnięciach pozaszkolnych. Ja zostałam przyjęta już w lutym i osobiście nie musiałam zaprezentować moich wyników maturalnych. Jednak trzeba pamiętać, że każdy przypadek jest indywidualny. Minerva to nieduży uniwersytet, a przyjmuje aplikantów z całego świata. Na bieżąco uczy się o krajowych wymaganiach i testach, usprawniając, a tym samym zmieniając kryteria.

Szkoła została utworzona w XXI wieku na potrzeby XXI wieku. Jak wygląda ten nowy model nauczania w praktyce?

Patrycja: Mnie bardzo odpowiada alternatywne podejście do nauki: nie ma wykładów, nie ma testów. Materiału uczysz się sama przed zajęciami. Lekcje są w całości online i podczas nich używasz nowo poznanych umiejętności, omawiając przykłady z prawdziwego życia. Zamiast egzaminów są assignmenty - dłuższe eseje, w których analizujesz problemy i szukasz rozwiązań.

Czego już nauczyłaś się na Minervie?

Patrycja: Trudno to ująć w jednym paragrafie, bo uważam, że wiedzy zdobyłam dużo. Najbardziej zainteresowały mnie Empirical Analysis oraz Complex Systems na pierwszym roku. Nauczyłam się skąd bierze się ludzka stronniczość, i że wszystko jest o wiele bardziej skomplikowane niż myślimy, poznając powody takiego stanu rzeczy.


Podróżujesz podczas studiów też na własną rękę? Co najbardziej zapadło Ci w pamięć z dwóch lat spędzonych na uczelni?

Patrycja: Podróże to oczywiście cudowna rzecz! Rok temu udało nam się pojechać na amerykański roadtrip na kilka dni z moimi kolegami. Wynajętym samochodem jechaliśmy przez Dolinę Śmierci, Las Vegas, Wielki Kanion, słuchając California Dreamin’ czy Take Me Home, Country Roads. A ja miałam jedynie 19 lat! W Korei Południowej wybraliśmy się na koreańską wyspę Jeju a w Indiach udało mi się zwiedzić Bombaj, ale też przepiękne Hampi podczas Holi[2] no i Andamany, odizolowane wyspy w Zatoce Bengalskiej.

Ciarki mnie przechodzą, gdy myślę o tych wszystkich miejscach. To uniwersytet inny niż wszystkie. Jesteś szczęśliwa, że wybrałaś taką drogę?

Patrycja: Minerva to nie do końca jest łatwa droga. Czasami marzy mi się Harvard albo nawet polski uniwersytet - stare już szkoły z dobrze opracowanym systemem i reputacją. Jednakże Minerva to takiego rodzaju doświadczenie, które kształtuje mnie na świadomego, zaciekawionego i wyrozumiałego człowieka, który ma chęć zmienić świat i nigdy się nie poddać na tej niełatwej drodze.

Wywiad dla Studiów na Horyzoncie przeprowadziła Monika Pawłowska.

[1] W amerykańskim systemie przedmioty można łączyć w dowolnych kombinacjach. Major to główny kierunek studiów, zaś minor stanowi drugi najważniejszy przedmiot [2] hinduistyczne święto radości podczas którego ludzie wychodzą na ulicę i obrzucają się kolorami

393 wyświetlenia
  • Facebook - Biały Krąg
  • Instagram - Biały Krąg
  • YouTube - Biały Krąg

Każda złotówka się liczy, jeśli chcesz pomóc zrób przelew na numer konta podany poniżej tytułując go "Darowizna".
Dziękujemy <3

Numer konta: 23 1750 0012 0000 0000 3845 7958

STOWARZYSZENIE STUDIA NA HORYZONCIE

KRS: 0000696945

NIP: 7010718547​
REGON: 368393738


kontakt@studianahoryzoncie.pl

ul. Marszałkowska 58
00-545 Warszawa

2016-2019 Studia na Horyzoncie made with <3